Prezenty Okazyjne

Sytuacja dzieje się u zmyślonych ludzi:
Państwa Kowalskich.
Żona Grażyna Codziennie ciężko w domu pracuje. Klasyczne prace domowe, pranie, sprzątanie, gotowanie, zakupy, naczynia, prasowanie, odkurzanie. Niestraszny jej bród, kamień czy pleśń. W końcu w domu ma męża.
-Janusz wraca z Roboty, oczywiście większość aktywności fizycznej wymagała podnoszenia kieliszka a i tak opowie żonie że ciężko pracował a ona jak zwykle nic nie robiła, "zupa za słona". I tak codziennie.
Dzień później jest jednak 14 luty więc trzeba kupić  "badyla" i powiedzieć żonie jak bardzo mocno ją się kocha 
Naprawdę super sytuacja, ponieważ oboje są w pełni szczęścia. Jednak resztę tygodni oboje wracają do rzeczywistości. 
8 Marca tu kolejny raz trzeba wydać oszczędności z browara na kwiaty.
Śmieszne, prawda? Pamiętają o sobie tylko przy okazjach.
A jeśli napisze mój drogi czytelniku że wiele jest takich rodzin? 
Przechodząc do rzeczy.
Prezenty okazyjne są tak przereklamowane jak reklamy proszku do prania. 
Zrób swojej kobiecie bezokazyjny prezent, zostań w domu, zaopiekuj się domem a ją wyslij na dzień wypoczynku. Bądź kup kwiaty, czekoladki, nowe buty bezokazyjne. Uwaga, działa to w dwie strony.  Zainteresuj się to co on chciałby doatac i spraw mu przyjemność.
Powinniśmy pamiętać o sobie każdego dnia a okazyjnie pić a nie na odwrót.
Tego posta nudnego jak filatelistyka, dedykuję przyjaciółce Kindze, która mi marudzi że wszystkie moje posty są krótkie.
Oraz ta sama osoba chciała być koniecznie wpisana w poście. Z góry piszę to najprawdopodobniej jedyna dedykacja.

Komentarze