Szczęście

Szczęście... No właśnie czym ono jest... (wyszedł gość na godzinę...)
Każdy jest różny, każdy inaczej interpretuje szczęście, lecz nasze serca spalają te samą substancje podczas szczęścia. Więc każdy to samo odczuwa.
Szczęściem jest zobaczyć swoje narodzone dziecko i jego pierwsze sukcesy, szczęście zobaczyć syna po powrocie z Wojska, szczęście jest gdy trzymasz siostrzenice w rękach, gdy ktoś niepełnosprawny z twojej rodziny stawia pierwsze kroki, gdy slyszysz  "operacja się udała". Dla jednych szczęściem jest miłość a dla innych pieniądze, dziwki i alkohol. O szczęściu "psychopatów" (użyje tego słowa ponieważ większość ludzi inaczej interpretuje te znaczenie)  raczej nie będę się wgłębiał
Wszystko sprowadza się do Endorfin.
Ktoś mówi pieniądze szczęścia nie dają.
Faktycznie mogę być szczęśliwy w lesie zakryty liściem i grzebać kijem w mrowisku.
Otóż nie, lepiej czuł bym się w domu z fajnymi ciuchami z whisky w ręku i tancerką egzotyczną przed nosem.
A to wszystko niestety za pieniądze.
Może pieniądze szczęścia nie dają ale przyczyniają się do szczęścia.
Nigdy nie widziałem człowieka który narzekał na wygranie miliona dolarów w loterii.

Komentarze